środa, 4 września 2013

Dziennikarskie warsztaty

Hej ho!
Coś się tu cicho zrobiło, ale w sumie taki urok tego projektu. Ciche, powolne poszukiwania i buszowanie z historią. Jak już we wcześniejszym poście pisaliśmy, jednym z plusów są warsztaty.
30 września obyło się spotkanie z panią Pauliną Sroką, lokalną dziennikarką. Jego celem była nauka opisywania obiektów - co się z nimi działo i w jakim stanie są aktualnie. Pani Paulina zwracała naszą uwagę na dość niepozorne rzeczy z codziennego otoczenia, które mogą mieć ciekawe fakty w swoim życiorysie.
Dowiedzieliśmy się także, jakie przedmioty mają na oku koledzy z projektu:
- talerz
- maszynka do włosów
- łyżeczka
- maszyna do szycia
- radio
- zegar
- pieniądze
- znaczki

Każdy z tych elementów ma swoją historię, która - jak się nauczyliśmy - można wykorzystać na wiele sposobów. Taka opowieść to bardzo ważna część obiektu, w dodatku z niej może się wykształcić wiele innych ciekawszych. Ile razy słuchaliśmy nudnej opowieści dziadzia o żyrandolu, kiedy to postać pana, który chciał go odkupić była najciekawsza? Zawsze przecież mógł to być jakiś hrabia!

Nauczyliśmy się pisania w celu przyciągnięcia czytelnika, aby zainteresować odbiorcę. Bardzo ważna również jest znajomość podstawowych faktów historycznych, gdyż niestety bądź stety trzeba być z nią za pan brat, lub jak to ktoś powiedział - za pani siostra. Inaczej nie dojdziemy do wartości naszego przedmiotu.